|
|
 |
W dniach 9-16
lipca 2011 roku odbył się obóz strażacki w Almke,w Niemczech. Młodzi strażacy z
gminy Grodzisk już od rana wyjechali busem spod ratuszu do Niemiec,każdy z nas
nie mógł doczekać się
kiedy wreszcie
dojedziemya Na miejsce.W czasie podróży śpiewaliśmy,graliśmy w karty,robiliśmy
zdjęcia,by umilić sobie czas. Mimo,że wszyscy się nie znaliśmy to szybko
potrafiliśmy się zintegrować.
Jako opiekunowie
wyruszyli z nami w podróż: Arkadiusz Studziński,Maciej Kandulski, Tomasz
Rzanny.To oni czuwali nad nami,młodymi strażakami.Już po paru godzinach jazdy
dojechaliśmy
na miejsce nie
wiedzieliśmy co mamy robić;w końcu przyszła dziewczyna,która potrafiła mówić po
polsku,bo jej mama jest Polką,wytłumaczyła nam co i jak i w końcu weszliśmy na
teren obozu.
Na obiad
dostaliśmy ciepłą kiełbaskę i bułkę. Zostaliśmy w Niemczech bardzo miło
przyjęci,zwłaszcza przez Delligsen,to właśnie ludzie z tego miasta zaprosili
nas na obóz. Dla wielu z nas były to najwspanialsze wakacje,
poznaliśmy nowych
przyjaciół,znajomych,podszkoliliśmy język,nie tylko niemiecki,ale również
angielski. W Niemczech polscy strażacy otrzymali obiecane mundury. Codziennie
przychodziliśmy na apel. Były organizowane
różne zawody
strażackie,konkurencje np. w wiązaniu węzłów. My mieliśmy z tym styczność
pierwszy raz,dlatego było to dla nas coś nowego i trudnego. Były też różne
zabawy podobne do podchodów, musieliśmy łapać na patelnię
płyty CD,iść z
zamkniętymi oczami przez plac zabaw,ustawiać skrzynki poziomo,do drzewa tak,by
się nie przewróciły. Zwiedzaliśmy też firmę Autostadt,w której produkują
Volksvageny i nie tylko.
Byliśmy również w
muzeum interaktywnym,co było dla nas zabawne i pouczające. Nocami każdy z nas
miał przydzieloną wartę,pilnowaliśmy wtedy ciszy i spokoju w namiotach,ale graliśmy
też w karty i uczyliśmy
różnych zabaw
Niemców. Przez te 8 dni wydarzyło się wiele ciekawych i zabawnych zdarzeń,
namiot dziewczyn zalało, niektórzy z nas dostawali codziennie czekoladki,lub
żelki; Niemcy są bardzo gościnni.
Wieczorami
przesiadywaliśmy na stołówce oglądając przygotowane programy. Jednakże
najbardziej podobały nam się przede wszystkim dyskoteki,Niemcy nie tańczą tak
jak my,ale śpiewają i podskakują,
była to dla nas
fajna zabawa. Parę razy byliśmy też na basenie,który znajdował się niedaleko.
Dzień przed wyjazdem pojechaliśmy na zakupy. Na koniec każdy z nas otrzymał
medal:Jugendfeuerwehr Niedersachsen, kubek,dyplom i bluzkę.
Trudno było nam
się rozstać z niemieckimi przyjaciółmi,wielu z nas płakało. Na szczęście
spotkamy się w kolejne wakacje,gdyż tym razem Niemcy przyjeżdżają do Polski. A
więc;do zobaczenia!
Zdjęcia.
|
|
 |
|
|
|
Jeśli widzisz zagrożenie dzwoń na
998 lub 112!
|
|
|
Ochotnicza Straż Pożarna w Borzysławiu
ospborzysław@wp.pl |
|
Gdy obowiązek wezwie mnie
Tam wszędzie, gdzie się pali,
Ty mi, o Panie, siłę daj,
Bym życie ludzkie ocalił.
Pozwól, niech dziecko póki czas
Z płomieni cało wyniosę,
Przerażonego starca daj
Ustrzec przed strasznym losem.
Daj, Panie, czujność, abym mógł
Najsłabszy słyszeć krzyk,
Daj sprawność i przytomność bym
Ugasił pożar w mig.
Swe powołanie pełnić chcę
I wszystko z siebie dać:
Sąsiadów, bliźnich w biedzie strzec
I o ich mienie dbać.
A jeśli taka wola Twa,
Bym życie dał w ofierze,
Ty bliskich mych w opiece miej.
O to Cię proszę szczerze. |
|
|
 |
|
|
|
|